Bomba kaloryczna o genialnym smaku - sernikobrownie z malinami... Gdy za oknem mróz, nic tak nie poprawia humoru (i nie rozgrzewa) jak kawałek pysznego, mocno czekoladowego brownie :) A w połączeniu z masą serową i malinami to już istne "niebo w gębie"!
Ciasto jest proste i nieskomplikowane, prawdziwą torturą jest jednak oczekiwanie, aż się upiecze, gdyż zapach roznoszący się po kuchni jest nieziemski... :)
Taki kawałek sernikobrownie i kubek gorącej herbaty lub kawy doda Wam energii i rozweseli w te chłodne dni :) Polecam!
SKŁADNIKI (w temperaturze pokojowej):
- 200 g czekolady gorzkiej 70% (ja dałam pół na pół z mleczną)
- 200 g miękkiego masła
- 350 g cukru pudru
- 5 jajek
- 100 g maki pszennej
- 500 g serka kremowego z wiaderka (polecam Delfiko)
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub opcjonalnie cukier waniliowy)
- 200 g mrożonych lub świeżych malin
WYKONANIE:
Piekarnik nagrzej do temperatury 170 stopni C.
Blachę o wymiarach 25 x 25 cm posmaruj masłem, a następnie wyłóż papierem do pieczenia.
Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i pozostaw do lekkiego przestudzenia.
W misce utrzyj masło z 250 g cukru pudru na gładką i puszystą masę.
Następnie dodawaj kolejno 3 jajka, miksując dokładnie po każdym dodaniu.
Teraz wlej roztopioną czekoladę, zmiksuj masę dokładnie, a następnie wsyp mąkę i ponownie zmiksuj tylko do połączenia się składników.
3/4 masy przełóż do formy. Pozostałe odłóż na bok.
W drugiej misce utrzyj serek kremowy z resztą cukru, ekstraktem (lub cukrem waniliowym) oraz 2 jajkami na gładką masę.
Wylej masę serową na czekoladową.
Na wierzch wyłóż niedbale (ja robiłam kleksy) masę czekoladową i posyp całość równomiernie malinami.
Wstaw ciasto do piekarnika i piecz około 45 - 60 minut (ja piekłam całe 60 minut).
Gotowe ostudź i wsadź najlepiej na 3-4 godziny do lodówki (lub cała noc), wtedy najlepiej się kroi no i smakuje :) Gotowe! Smacznego!
Obłędne ciacho ! Piękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie dziękuję! :))
UsuńMusi być bardzo dobre! Kocham takie desery. :)
OdpowiedzUsuńhttps://jaglusia.wordpress.com/
To ciacho nie jest dobre... jest przepyszne :D
UsuńO matko jakie jakie to piękne!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
UsuńWitam Ilonko. Czy przed posypaniem ciasta maliny należy rozmrozić? I jeszcze jedno. Posiadam blaszkę 24x24cm. Może być?
OdpowiedzUsuńWitaj :) Nie, malin nie trzeba rozmrażać. Może być taka blaszka :)
UsuńWitam. Czy jajka i serek powinny być w temperaturze pokojowej?
OdpowiedzUsuńTak byłoby najlepiej :) Dopiszę w przepisie. Dziękuję i pozdrawiam!
UsuńWieki nie piekłam. Twoje wygląda wzorcowo!
OdpowiedzUsuńBardzo fajny wpis. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń